Witam. Ostrzegałem wcześniej, że czołgistą została moja żona a ja będę niekiedy pytał o jakieś szczegóły aby żona jeździła sobie spokojnie.

Dzięki Waszej pomocy rozwiązałem już problem z roletą bagażnika - dzięki. Dziś zauważyłem jeszcze jedno ciekawe zjawisko. Dotyczy ono kontrolki niezapiętego pasa kierowcy. Po włączeniu zapłonu kontrolka ta zapala się tak jak gdyby nigdy nic, po uruchomieniu silnika spokojnie sobie gaśnie...

a nie powinna ponieważ siedziałem na fotelu i nie zapiąłem pasa... I tu znów pytanie właściwe - czy ktoś wie jak to powinno działać ? W moich samochodach ( ponieważ jak pisałem czołg jest żony ) czyli wcześniej Passacie a teraz Mondeo są czujniki obciążenia fotela - jak ktoś siedzi i nie zapnie pasa to świeci kontrolka i dzwoni dzwonek... Jak nikt nie siedzi to jest spokój

Czy nasze czołgi mają taki sam mechanizm ? To znaczy czy jest czujnik obciążenia fotela ( obecności siedzącego człowieka ) ? Czy ktoś ma jakiś pomysł gdzie tkwi błąd w moim przypadku ? Może czujnik przy kotwicy pasa który ma sygnalizować zapięcie pasa ? Sorry za rozpisanie się ale nie bardzo wiem jak to prościej wyjaśnić

Dajcie prosze znać - o ile ktoś już spotkał się z takim problemem.