
Dołączyłem do konwoju Muminka,który wyruszył z okolic Warszawy .
Poprzedniego dnia Edgar zaproponował zrobienie przerwy w podróży, w Katowicach i odpoczynek połączony z poczęstunkiem w jego salonie w Centrum Handlowym.
Ustaliliśmy , że będzie to niespodzianka , że niby zjeżdżamy na parking odpocząć , tam stoi najnowsze Sorento III , idziemy sprawdzić czyje a tam tadammm ..niespodzianka .
Taki był scenariusz
Podjeżdżamy pod Salon Meblowy...

Cały salon do naszej dyspozycji
A na stole wspaniałe ciasto i gorąca kawa

Wszystko perfekcyjnie przygotowane , nawet stojak z napisem PIT - STOP
Kawa , ciasto południowa i cuś
, widać , że ktoś czyta wszystkie posty

i oczywiście nasz baner z pierwszej strony Forum:

Nie wiem jak to się stało , ale postój potrwał ponad godzinę ...

w miłej i sympatycznej atmosferze .

Gdy już zostaliśmy napojeni , nakarmieni i odświeżeni ruszyliśmy w dalsza drogę.
Przy okazji chciałbym bardzo serdecznie podziękować Edgarowi i jego żonie za przygotowanie tego poczęstunku i spowodowanie tak miłej przerwy w podróży.
Do Hotelu mieliśmy trochę ponad godzinę drogi , więc po górskich serpentynach , które umijały nam czas niebawem byliśmy na miejscu.

Hotel był przygotowany na naszą wizytę .
Monitory w korytarzach , banery , menu na stolikach , wszystko z naszym logiem .
Nie spodziewałem się , że zrobią to z taką pompą , ale miło było widzieć na każdym kroku nasze atrybuty

Na miejscu czekała już na nas kolacja


Po kolacji można było posiedzieć w Pubie ...
albo po prostu wpaść do kogoś do pokoju i tam urządzić balangę
Rano obudziło nas piękne słoneczko...

Po śniadaniu mamy jeszcze dwie godziny do wyjazdu w teren, więc postanawiam sprawdzić basen.
Nawet jakby jakiś alkohol został po wczorajszym dniu to po takiej kąpieli na pewno już by go nie było i bez obawy można zasiadać za kółko
to dopiero super odpoczynek.Po igraszkach basenowych i odświeżeniu organizmu jesteśmy gotowi na dalekie wędrówki.
Przed Hotelem formujemy konwój i ruszamy górskimi trasami.
Pogoda nam sprzyjała , były doskonałe warunki do jazdy.
Dojeżdżamy do dużej ośnieżonej polany, na której możemy sobie poszaleć, tworząc fontanny śniegu i wpadając w kontrolowany ..a czasami nie, poślizg
Tylko jeden samochód się zakopał ...mój
Jeśli powiem , że zrobiłem to specjalnie aby wreszcie w polowych warunkach przetestować moje podkładki na koła i łańcuchy , to nikt mi nie uwierzy ...
Pełen radości wyciągam łopatę i moje nowe podkładki pod koła...
W tym samym czasie Stella okopuje mój samochód z każdej strony śniegiem...
Taaak , to zdecydowanie pomoga
Podjeżdża ekipa ... pomóc ? - pyta , a ja - Nie , sam wyjadę
Wyjedzie ? Mina mówi sama za siebie
Zanim się zorientowałem podbiegło parę osób i wypchało mnie z zaspy
znowu nici z przetestowania podkładek....
Posiedzieliśmy jeszcze chwilę ...
i ruszyliśmy w kierunku Żywca i Jeziora Żywieckiego.



Po krótkim odpoczynku ruszamy dalej .
Celem jest Diabelska Góra Żar, gdzie auta same pod górę jadą.
Niestety , okazało się , że droga ze względu na warunki atmosferyczne jest nieprzejezdna i zamknięta , musieliśmy zawrócić.
Zmieniamy szybko trasę i jedziemy w kierunku najbardziej oddalonych od cywilizacji wiosek.
Praktycznie pniemy się cały czas pod górkę .
Z ciekawości podajemy sobie przez cb-radio wskazania wysokościomierza.
U niektórych pokazywało nawet 1000 metrów. (nie jest to wysokość , na jakiej byliśmy , ale różnica jaką auto pokonało od ostatniego naciśnięcia przycisku.)
Dojeżdżamy do końca wioski i nagle stajemy .
Jestem z tyłu i nie wiem o co chodzi .
Postój przedłuża się


Okazało się , że odśnieżarka zobaczyła koniec wioski i....po prostu zawróciła zostawiając na środku drogi wielką górę zgarniętego śniegu .
Kto by przypuszczał , że znajda się jacyś szaleńcy , którzy będą chcieli jechać na przełaj .
Dodatkową trudność sprawiała gruba warstwa śliskiego lodu na drodze.

Gdy chcieliśmy objechać zaspę , okazało się , że auta jeden po drugim zakopują się w śniegu.
Za dużo było aut aby z każdym bawić się w przeprawę , więc podjęliśmy decyzję o wycofaniu z wioski ...tyłem .
Poza tym nieubłaganie zbliżała się pora następnych atrakcji .
Po powrocie do Hotelu mieliśmy jeszcze czas na odpoczynek .
Niektórzy znowu skorzystali z basenu i jacuzzi a inni z zabiegów masażu .
Nie spodziewałem się , że zabiegi Spa będą cieszyły się taką popularnością .
Zapisy na sobotę i niedzielę skończyły się bardzo szybko i co ciekawe korzystali z nich zarówno faceci jak i kobiety .
Co chwila ktoś mnie pytał jakie mamy zniżki na te zabiegi , do czasu jak skończyły się wolne miejsca .
Ja niestety nie skorzystałem , wiec nie mogę zdać relacji , ale wiem kto brał , więc gdyby były, zapytania to wiem od kogo się dowiedzieć
Odświeżeni....znowu
idziemy na kulig .Przed Hotelem następuje krótkie zebranie , podczas którego jesteśmy ostrzeżeni przed watahą wilków oraz niedźwiedzicą z małym i wyposażeni w pochodnie.
Trzeba było jeszcze jednego konia skombinować .
Przyjechał DHL-em
gdybym nie widział to bym nie uwierzył .Będzie to na filmie z Rocznicy.
Kulig zakończył się ogniskiem z kiełbaskami i grzańcem.
Po ognisku chwila przerwy i zbieramy się w sali bankietowej .
Widziałem , że kelnerzy wnosili jakieś ciepłe dania a później szwedzki stół .

Punktem kulminacyjnym Bankietu był wjazd tortu urodzinowego w kształcie ...Sorento.
Dzieciaki oszalały , dorośli chyba też , na jego widok.
Tort to zasługa koliabis , która wszystko od początku do końca zorganizowała.
Rozmowy i ustalenia w jego sprawie trwały od 13 grudnia i wszystko zakończyło się sukcesem .
Tort był dokładnie taki jak miał być , zrobiony na czas, smaczny i zrobił wrażenie na uczestnikach Rocznicy.
Bardzo miło było Was spotkać , szkoda tylko , że tak krótko i nawet nie mieliśmy okazji porozmawiać .
Niedziela 29.01.2017
Po śniadaniu mieliśmy możliwość skorzystać z tego co ofiarował Hotel , więc jedni poszli na basen, inni do Spa i na masaże .
Amatorzy świeżego powietrza udali się na sanki...
inni na spacery
A ci najbardziej zapaleni postanowili wjechać swoimi samochodami na największą górę w okolicy
Oczekiwanie na ostatni posiłek Rocznicy.

Po obiedzie, część osób , które nie zostawały, musiały zakończyć już swój pobyt na Rocznicy .
Ci co przedłużyli sobie pobyt na jeszcze jeden dzień, to szczęściarze
Pakowanie i znoszenie toreb zajęło mi czas do 15:00 .
Miałem jeszcze jedno zadanie .
Musiałem pojechać do Wisły , do Muzeum Adama Małysza odebrać plakat , który został specjalnie dla nas podpisany wraz z dedykacją.
Sama droga do Wisły to już atrakcja .
Serpentyny oraz most robiły wrażenie .
Do Muzeum dotarłem minutę przed zamknięciem .

Odebrałem plakat , który oprawię w antyramę , będzie na pamiątkę .
Przy okazji trafiłem na fajny targ , gdzie zaopatrzyłem się w prezenty , oscypki oraz...magnes na lodówkę



Stamtąd obrałem kurs na Warszawę i za kilka godzin byłem już w domu .
Grupa Błońska obrała kurs na Wadowice
Gdzie mieli okazję skosztować sławnych papieskich kremówek...
Chciałem podziękować wszystkim , którzy przyjechali na 8 Rocznicę .
Było mi bardzo miło ponownie spotkać kolegów i koleżanki z Forum, poznać nowych Forumowiczów , może nie ze wszystkimi miałem okazję napić się , ale jeśli Wam się podobało to spotkamy się pewnie jeszcze nie jeden raz .
Bardzo podoba mi się baner , który podpisywaliśmy .
Będę zabierał go na wszystkie zloty , aż już nie będzie na nim milimetra miejsca do podpisu
Dziękuję również Kasia i Paweł za wykonanie koszulek .
Są naprawdę wygodne i przede wszystkim pokazują , że jesteśmy jednością .
Wiem , że jest możliwość wykonania tych koszulek w każdym rozmiarze , więc być może kiedyś odbędzie się taki Zlot , gdzie wszyscy będą mieli na sobie forumowe koszulki.
Wielkie podziękowania dla Edgara z żoną za gościnę .
Bardzo miły akcent , który spowodował , że podróż nie była męcząca.
Również dzięki koliabis za tort , tak jak pisałem wcześniej żałuję , że nie mogliśmy dłużej porozmawiać , ale mieszkacie w takim pięknym regionie , więc pewnie kiedyś znów nadarzy się okazja.
Jeśli komuś zapomniałem jeszcze podziękować, to proszę dyskretnie mi dać znać , poprawię się .
Dziękuję za miły pobyt .
Film niebawem wykona Scorpion53 .






Było naprawdę zaje..e 
Madejowa zaniemogła po piątkowej integracji,a Maja jeszcze aparatu nie obsługuje 




zawsze gratis






