Od dłuższego czasu walczę z problemem wypadającego zapłonu na 3 i 6 cylindrze. Objawia się to szarpaniem silnika i migającym "check". Po zdjęciu gazu i dodaniu następuje poprawa i po chwili powtórka. Jeżeli staram się jechać przy stałej prędkości słychać jak komputer zmienia zapłon ( najpierw spalanie w rurze, potem chwilę dobrze, a potem strzelanie w kolektorze ssącym i szarpanie) i muszę znów zdjąc gazu i dodać. Wymieniona cewka, przewód, świece, wszystkie uszczelki na kolektorze ssącym wraz z kolektorem, sprawdzone cisnienie na wtryskach, w cylindrach, sondy lambda. Samochód podlączony pod kompa i oscyloskop. Teoretycznie wszystko OK. Po odpaleniu na zimnym silniku przez chwilę jest dobrze, a jak tylko zaczyna się rozgrzewać pojawia sie problem. Im bardziej rozgrzany tym gorzej. Zadziwiające jest to, że na gazie jedzie lepiej niz na benzynie. Na benzynie jest tragedia. Sprawdzana przepływka. Sprawdzony rozrząd. Sprawdzone zawory. Żadnego oleju w płynie ( w zeszłym roku wymieniana uszczelka pod obiema głowicami). Niby wszystkie parametry są idealne a Kijanka ledwo jedzie. Jedyne odchylenie od normy to duże spalanie. Jedyne błędy jakie wyskakują to wypadnie zapłonu na 3 i 6 cylindrze. Skończyły mi sie pomysły. Przekopałem forum i niestety nie znalazłem rozwiązania. Może ktoś ma jakiś pomysł?






