Obrazek


Obrazek


Obrazek

Ryby 2016 roku.

Moderator: Moderator

Wiadomość
Autor
scooby
moja ranga
moja ranga
Posty: 102
Wiek: 28
Rejestracja: niedziela, 13 września 2015, 17:34
Skąd jesteś: gdańsk
Silnik: 2.5 CRDi (140KM)
Skrzynia: A/T-TIPTRONIC
Napęd: 4 WD AUTO
Rok: 2006
Inny Samochód: BMW e39
Kontaktowanie:

Re: Ryby 2016 roku.

#16 Postautor: scooby » piątek, 1 stycznia 2016, 20:32

Szkoda tego w łeb. , ale rzecz gustu za rok po powrocie do morza miała by 7 kg i kolejny raz by się wytarła.[/quote]
Owszem, że szkoda. Mega mocno krwawiła, długa walka do tego. Nie miałem zamiaru zabierać, ale to krwawienie ze skrzela było za duże. Krzysiek Ardie, w zeszłym roku też mało co wędkowałem.
no pain, no game!

Awatar użytkownika
angelus210
coś umiem
coś umiem
Posty: 717
Wiek: 32
Rejestracja: niedziela, 8 marca 2015, 09:38
Skąd jesteś: Spytkowice -KWA-
Silnik: 2.5 CRDi (140KM)
Skrzynia: M/T
Napęd: 4 WD AUTO
Rok: 2003
Kolor: srebrny
Przebieg (km.): 270000
Has thanked: 4 times
Been thanked: 36 times
Kontaktowanie:

Re: Ryby 2016 roku.

#17 Postautor: angelus210 » sobota, 2 stycznia 2016, 07:46

bogdanm pisze:
angelus210 pisze:Gratulacje , ja ostatnie trzy dni spędziłem nad Wisłą i Skawą ale bez efektu.

angelus210 to w Skawie są jeszcze ryby :hmm:


Jak najbardziej, od Wadowic w stronę Wisły łowiłem szczupaki, sporo klenia i okonia, w Woźnikach pod mostem pstrągi i świnki.
Pstrąga wychaczyłem nawet bliżej ujścia, obok ,,krowiego mostu'' przed Podolszem, a przy ujściu do wisły trafiały się sandacze, tylko teraz pogłębiarki tam pracują.

Awatar użytkownika
hunter
ASSISTANCE
ASSISTANCE
Posty: 3137
Rejestracja: piątek, 27 maja 2011, 00:37
Skąd jesteś: Toruń
Silnik: 2.2 CRDi (197KM)
Skrzynia: A/T-TIPTRONIC
Napęd: 4 WD AUTO
Rok: 2011
Kolor: SILVER
Przebieg (km.): 154000
Inny Samochód: CITROEN
Twoje poprzednie Sorento: Była czarna 3,3V6 248 KM, lift na daystar + sprężyny by Stella
Has thanked: 5 times
Been thanked: 30 times
Kontaktowanie:

Re: Ryby 2016 roku.

#18 Postautor: hunter » sobota, 2 stycznia 2016, 09:49

scooby pisze:Szkoda tego w łeb. , ale rzecz gustu za rok po powrocie do morza miała by 7 kg i kolejny raz by się wytarła.
Owszem, że szkoda. Mega mocno krwawiła, długa walka do tego. Nie miałem zamiaru zabierać, ale to krwawienie ze skrzela było za duże. Krzysiek Ardie, w zeszłym roku też mało co wędkowałem.



Jak pokaleczona to OK. po co się miała męczyć.
"JO" - JESTEM Z TORUNIA


Wróć do „WĘDKARSTWO”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość