Strona 2 z 4

Re: Sorento dla niepełnosprawnych - czemu nie

: wtorek, 5 grudnia 2017, 08:45
autor: PABLOTECH
Kaśka pisze: tylko potrzebne jest pospolite ruszenie...
:tup:

Jeśli takowego by jednak nie było ( tfu tfu :nono: ) a nowa bateria rozwiązała by problem to i tak byłby to fajny gest.
Ponadto ... czy Robert ma problemy z mową ? Bo jeśli nie to można by zafundować mu jakiś porządny konwerter głosu na tekst (program, aplikacja). Wtedy komunikując się ze znajomymi za pomocą komunikatorów i czatów nie musiałby ręcznie wpisywać tekstu.
Dzięki takim aplikacjom używanie klawiatury i myszy jest opcjonalne. Zamiast tego można sterować komputerem za pomocą głosu i dyktować tekst. Nie wiem jak to sprawdza się w praktyce . . . nigdy się tym nie interesowałem :idn: . Konto zasilone :tea:

Re: Sorento dla niepełnosprawnych - czemu nie

: wtorek, 5 grudnia 2017, 08:59
autor: Andrzej
Niestety , nie mówi .
Wydaje dźwięki , ale ja niestety nie rozumiem . Jego mama mi tłumaczy.
Systemy rozpoznawania mowy są już bardzo zaawansowane , ale tutaj nie sprawdzą się w tym wypadku.
Tak więc jak widać na Roberta nałożyło się kilka niepełnosprawności , nie tylko ruchowa.
W telewizji pokazują sparaliżowanego chłopca , który kończy studia. Na Discovery są pokazywane możliwości sterowania wzrokiem. Nie wiadomo jak to wygląda w Polsce . Ostatnio okazuje się , że mamy bardzo zdolnych naukowców , może trzeba popytać w jakimś Instytucie.
Tak więc na razie wygląda na to , że sprawa jest bardziej skomplikowana, ale może to dobrze , bo czym więcej problemów tym większe wyzwanie i większa radość w przypadku udanej realizacji . :)

Na początek myślałem o czymś takim...nie jest już drogie , w granicach 150 zł
Tylko nie wiem czy to się nadaje , może ktoś już miał doczynienia z taką projekcyjną klawiaturą .
Zaletą byłoby to , że jest niezniszczalna :kwink:

klaw1.jpg
klaw1.jpg (75.69 KiB) Przejrzano 442 razy




a jakie możliwości w przyszłości ?

klaw 2.jpg
klaw 2.jpg (27.2 KiB) Przejrzano 442 razy

Re: Sorento dla niepełnosprawnych - czemu nie

: wtorek, 5 grudnia 2017, 11:24
autor: Edgar
Nie może być inaczej = przelew poszedł.
Zastanawiam się tylko czy aby Laptop do dobre rozwiązanie dla Roberta :hmm:
Wyczytałem, że w Warszawie jest punkt testowy sprzętu, może ktoś znajdzie czas i podwiezie Roberta swoim Sorento :tup: na testy.
"Sprzęt prezentowany na stronie mogą Państwo obejrzeć i wypróbować w naszym biurze w centrum Warszawy przy ulicy Nowogrodzkiej 56/29, po uprzednim umówieniu się pod numerem (22) 622-40-63 lub przez e-mail: sklep@ece.com.pl Zapraszamy!!!"
http://www.ece.com.pl/index.php?option=com_virtuemart&page=shop.browse&category_id=3&Itemid=2
Będąc tam, przy okazji można zapewne dowiedzieć się więcej na temat ewentualnego dofinansowania.

Re: Sorento dla niepełnosprawnych - czemu nie

: wtorek, 5 grudnia 2017, 11:26
autor: Karpik91
Mam trochę nietypowy pomysł pomocy...
Posiadam piłkę Borussi Dortmund z autografami wszystkich graczy (R.Lewandowskiego również).
Gdybyś Andrzej miał siłę i czas się tym zająć mógłbym przesłać Ci tę piłkę w celu organizacji jakiejś licytacji na rzecz Roberta? Chyba, że sama taka piłka uszczesliwila by Roberta to można by było ją mu przekazać.

Re: Sorento dla niepełnosprawnych - czemu nie

: wtorek, 5 grudnia 2017, 11:41
autor: Andrzej
Edgar pisze:Nie może być inaczej = przelew poszedł.
Zastanawiam się tylko czy aby Laptop do dobre rozwiązanie dla Roberta :hmm:
Wyczytałem, że w Warszawie jest punkt testowy sprzętu, może ktoś znajdzie czas i podwiezie Roberta swoim Sorento :tup: na testy.
"Sprzęt prezentowany na stronie mogą Państwo obejrzeć i wypróbować w naszym biurze w centrum Warszawy przy ulicy Nowogrodzkiej 56/29, po uprzednim umówieniu się pod numerem (22) 622-40-63 lub przez e-mail: sklep@ece.com.pl Zapraszamy!!!"
http://www.ece.com.pl/index.php?option=com_virtuemart&page=shop.browse&category_id=3&Itemid=2
Będąc tam, przy okazji można zapewne dowiedzieć się więcej na temat ewentualnego dofinansowania.


Świetny pomysł . Edgar
Ceny zaporowe , np klawiatura 2000 zł , ale jeśli będzie możliwe dofinansowanie i zależy w jakim procencie, to warto się tym zająć.
A przede wszystkim można będzie sprawdzić jaki sprzęt jest dla niego odpowiedni . Może ten co myślimy nie nadaje się a w tej firmie są rozwiązania, o których nawet Robertowi się nie śniło.
Koniecznie trzeba się tam przejechać.

Karpik91 , to jest niesamowite :happy2:
Dzisiaj jadę do Roberta sprawdzić czy wszystko działa jak powinno , przy okazji powiem mu o naszej akcji , ale najważniejsze zapytam się o sądzi o piłce .
Jestem pod wrażeniem Waszego zaangażowania i pomysłów, na które sam bym nie wpadł.
Chęci są , a czas się znajdzie , tyle go marnuję na głupoty , czas go wykorzystać w słusznym celu :kwink:

Re: Sorento dla niepełnosprawnych - czemu nie

: wtorek, 5 grudnia 2017, 12:16
autor: cus10
Podpisuję się wszystkimi (dwoma niestety tylko :lol: ) rękami pod pomysłem.
Przelew oczywiście poszedł :happy2:

Re: Sorento dla niepełnosprawnych - czemu nie

: wtorek, 5 grudnia 2017, 12:21
autor: Zbynek_74
W pracy namówiłem parę osób na wpłatę dla Roberta. Jednak są jeszcze normalni ludzie i dla nich wszystkich :happy1:
Mam nadzieję, że najbliższe święta spędzi w lepszej atmosferze.

Pozdrowienia dla Roberta :kwink:

Re: Sorento dla niepełnosprawnych - czemu nie

: wtorek, 5 grudnia 2017, 12:40
autor: aspen
No to nie ma bata, na baterię już pewnie wystarczy albo na klawiaturę... :ok:
A ile dobrych pomysłów :ok:
A dopiero połowa dnia :kwink:
Karpik... Ty wiesz co :kwink: :beer:

Re: Sorento dla niepełnosprawnych - czemu nie

: wtorek, 5 grudnia 2017, 14:14
autor: winiar
witam, oczywiście ja również się dorzucę. :friends: :friends:
Cieszy mnie to, że są jeszcze osoby chętnie niosące pomoc. :happy1: :friends: :love:

Re: Sorento dla niepełnosprawnych - czemu nie

: wtorek, 5 grudnia 2017, 14:29
autor: tygrys
Ja również popieram ten fajny pomysł :beer:
Przelew już poszedł :happy2:
I pozdrowienia dla Roberta :)

Re: Sorento dla niepełnosprawnych - czemu nie

: wtorek, 5 grudnia 2017, 19:36
autor: Vilmos
I ja dorzucam się. Przelew poszedł :) :) :)

Re: Sorento dla niepełnosprawnych - czemu nie

: wtorek, 5 grudnia 2017, 19:51
autor: Farmer1971
I ode mnie poszedł przelew :) .

Re: Sorento dla niepełnosprawnych - czemu nie

: wtorek, 5 grudnia 2017, 20:05
autor: hawerek
$$$ - Na zdrówko także ode mnie. :friends:

Re: Sorento dla niepełnosprawnych - czemu nie

: środa, 6 grudnia 2017, 03:35
autor: Karpik91
Kaśka pisze:No to nie ma bata, na baterię już pewnie wystarczy albo na klawiaturę... :ok:
A ile dobrych pomysłów :ok:
A dopiero połowa dnia :kwink:
Karpik... Ty wiesz co :kwink: :beer:


Oj tam, u mnie zbiera kurz a komuś może pomóc :kwink:
Ps. Kiedy na tą kawę wpadacie, bo śnieg już zdążył nasypać i stopnieć, a co gorsza jeszcze bagażnik zdąży skorodować zanim zostanie :beer:

Re: Sorento dla niepełnosprawnych - czemu nie

: środa, 6 grudnia 2017, 10:12
autor: Andrzej
Sprawa z Laptopem znacznie się uprościła , choć na początku skomplikowała.
Laptop podczas testów zaczął zachowywać się niestabilnie , gasł samoczynnie i włączał się.
Gdy skontaktowałem się z mamą Roberta i opowiedziałem o problemach z nim, to okazało się , że nie jest to taki zwykły laptop , ale pieczołowicie wybrany z wielu innych modeli .
Otóż Robert nie operuje na komputerze palcami tylko... łokciem.
To całkowicie zmienia postać rzeczy , ponieważ niewiele laptopów jest w stanie sprostać temu zadaniu .
Duże znaczenie ma też system Windows 7 , który jest na nim zainstalowany.
Jest bardziej przyjazny i już na tyle opanowany , że nauka nowego , w tym przypadku 10 nie wchodzi w grę.
Tak więc musimy odpuścić poszukiwania nowego, tylko zająć się ratowaniem tego co jest.
Wczoraj zawiozłem go do serwisu , gdzie zrobią mu profesjonalny przegląd i czyszczenie w myjce ultradźwiękowej oraz należy zakupić oryginalną , nową baterię .
Nie znam jeszcze kosztów .

Gdy wczoraj rozmawiałem z mamą Roberta, nie wiem czy mogę to tu pisać ,może to czyta :hmm: i zapytała mnie jakie będą koszta naprawy tego laptopa, to powiedziałem jej aby sprawdziła stan konta . Wtedy rozpłakała się i długo była cisza na linii .
Całe szczęście , że byłem wtedy w samochodzie i nikt mnie nie widział...